Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Rok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Rok. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 stycznia 2017

Determinizm nie istenieje! Odważ się!


Jeśli ktoś uważa, że jest nam coś w życiu pisane/przeznaczone, to pewnego dnia może się srogo zawieść.
Okazuje się nasze DECYZJE oraz idące za nimi DZIAŁANIA mają wpływ na to co nam się w zyciu przydarza.

Dlatego bierz się do działania i żyj tak, jak zawsze chciałaś/chciałeś!

ODWAŻ SIĘ ŻYĆ!


niedziela, 9 marca 2014

Metoda Spełniania Marzeń


Witaj :D

      Blisko rok temu w poście zatytułowanym Przywrócić wiarę w człowieka cz. II wspomniałem, że nasza wspólna Fascynująca podróż do Wolności, pomału dobiega końca. 
Dziś nastał ten dzień. Kończymy postem który jest "najważniejszy z najważniejszych"! Postem, który jest początkiem fascynującej podróży dla każdego, kto zdecyduję się pójść tą drogą.

To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.
Paulo Coelho

Podobnie jak w przypadku posta Aerobiczna Szóstka Weidera (A6W), długo się do niego przygotowywałem. Tym razem testy użyteczności metody trwały aż rok czasu! 

Jak zapewne domyślasz się, dzisiejszym tematem są marzenia, a ściślej mówiąc sposób zmiany ich w rzeczywistość.

Pamiętaj, wszystko jest możliwe! – Wczorajsze marzenia to dzisiejsza rzeczywistość.
Stanisław Jerzy Lec

Pod koniec 2012 roku natknąłem się na nagranie zatytułowane "Uwierzyć w siebie".
Blisko godzinne nagranie zawierało przepis "krok po kroku" na realizację naszych zamierzeń.
Przesłuchałem je całe i  pomyślałem - "Dlaczego by nie spróbować? Nie mam nic do stracenia, a wiele do zyskania!"
Pobiegłem do sklepu po piękny zeszyt i na początku zapisałem w nim 3 marzenia.
Kilka tygodni później nadszedł nowy 2013 rok.
Robiąc podsumowanie minionego roku i planując nowy pomyślałem, że wykorzystam ów metodę do osiągnięcia zamierzeń w 2013 roku.

Do już istniejących 3 marzeń dopisałem kolejne 3. Aby podnieść poziom trudności, znalazły się na liście 2 marzenia, które miały kilka lat! Na pewno znacie takie cele/marzenia, które przepisujecie tylko z roku na rok, mając nadzieję, że "kiedyś" się spełnią.

Żeby nie przedłużać, napiszę tylko tyle, że już pierwsze z tych "zaległych" marzeń spełniło się po kilku tygodniach! Proces jego transformacji z marzenia w rzeczywistość był tak niesamowity, że dalece wykracza poza ramy "przypadku", czy zwykłego "zbiegu okoliczności".

Mało tego! następnym urzeczywistnionym marzeniem było drugie z odkładanych przez lata. Dałem sobie czas 6 miesięcy na jego realizację. Spełniło się w 3!
Coś, czego nie mogłem wprowadzić w życie przez lata, dokonałem UWAGA... w 2 godziny.
Jest to tak niezwykłe/nadzwyczajne/cudowne/fenomenalne... że gdybym tego nie przeżył, to miałbym trudności, aby uwierzyć!
Historia jest jak najbardziej prawdziwa. Obudziłem się tak, jak zwykle i poczułem impuls do działania. Usiadłem przed laptopa i wkrótce miałem "dopięty" plan realizacji celu na przysłowiowy "ostatni guzik". Nawet gdy w trakcie realizacji pojawiły się "problemy" to przychylność losu sprawiła, że wszystko potoczyło się pomyślnie.

Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie by udało Ci się to osiągnąć.
Paulo Coelho

To wtedy wspomniałem o zamiarze opublikowania tego wpisu w połowie roku, pisząc o tym w poście Przywrócić wiarę w człowieka cz. II
Jednak plan było rozpisany na cały rok, dlatego wstrzymałem się z publikacją.

Później, miesiąc po miesiącu zrealizowałem kolejne 2 cele/marzenia. 
Jednym z nich było marzenie nie tylko moje, ale też kilku bliskich mi osób. Ja byłem tylko osobą odpowiedzialną za realizację/pomocną w realizacji.
Tuż po zrealizowaniu gorącego pragnienia całej naszej paczki, otrzymałem wiadomość SMS z podziękowaniami. TREŚĆ PODZIĘKOWAŃ BYŁA IDENTYCZNA Z MOIM "DLACZEGO". A nikt poza mną o nim nie wiedział! Z wrażenia wypadł mi z ręki telefon!

Wtedy ostatecznie uzyskałem dowód, że to metoda opisana w nagraniu "Uwierzyć w siebie" DZIAŁA!
Pamiętaj, że pisząc o swoich celach musisz mieć mocne "DLACZEGO".
Jeśli masz wystarczająco silne dlaczego, reszta przyjdzie sama.
Co mam na myśli?
W moim zeszycie pod każdym z opisanych marzeń, znalazło się uzasadnienie dlaczego jest to dla mnie takie ważne/dlaczego chcę żeby się spełniło.


Oto przepis "krok po kroku" do fascynującej podróży w świat "magii"


Przyznaję, że nie zrealizowałem wszystkich 6 marzeń.
Za kluczową kwestię w tej metodzie uważam stałą koncentrację uwagi na celu.
Dlatego moim błędem mogła być zbyt duża ich ilość, co skutkowało rozproszeniem uwagi.
W tym roku skupiłem się 2 najważniejszych dla mnie celach.


Życzę Tobie tylko pozytywnych wrażeń. Choć muszę Cię przestrzec, że podążając tą ścieżką robisz to na własną odpowiedzialność. Dlatego, jak to bywa w przypadku marzeń: "Uważaj o co prosisz!", ponieważ skutki bywają zaskakujące.

Buen Camino!
Miłosz

Pasterze, marynarze czy kupcy znają zawsze takie miasto, w którym żyje ktoś, kto sprawia, że pewnego dnia zapominają o urokach beztroskiego wędrowania po świecie.
Alchemik

czwartek, 17 stycznia 2013

Aerobiczna Szóstka Weidera (A6W)

A zatem jest - długo wyczekiwany post!

Dlaczego taki temat?
Jeśli przeprowadzisz sondę w której zapytasz ludzi jakie są ich cele / marzenia, to statystycznie co 5 ankietowany odpowie, że chciałby schudnąć.
Takie wnioski nasuwają się po przejrzeniu ponad 250 000 odpowiedzi, więc uważam wyniki za miarodajne.

Niektórzy twierdzą, że życie jest po to, aby realizować cele / spełniać marzenia.
Dlatego wychodząc naprzeciw oczekiwaniom sporej ilości osób, postanowiłem podjąć wyzwanie pod tytułem Aerobiczna Szóstka Weidera.

Oto krótki film w ramach wprowadzenia


Kilka cennych wskazówek:
  • Jeśli ćwiczymy na szorstkim dywanie lub twardych panelach podłogowych warto położyć sobie jakiś koc, karimatę lub choćby prześcieradło. Zapobiegnie to obtarciom skóry i bólom kręgosłupa. Oczywiście podłoże nie może być też zbyt miękkie.
  • Plan został przewidziany na 42 dni, lecz pamiętajcie o zdrowym rozsądku. Został on napisany
    tylko po to, aby nadać ogólną orientację programu. Możemy ćwiczyć 6 dni w tygodniu, wtedy
    program przedłuży się do 7 tygodni ale efekty będą takie same lub chociaż bardzo zbliżone. Tak samo jeśli ćwiczenia wykonujemy wg planu i nie czujemy się na siłach w jakiś dzień, nie wahajmy zrobić sobie dnia (nie dłużej) przerwy. Każdy mięśnień wymaga regeneracji. Nie inaczej jest z mięśniami brzucha.
  • Serie należy wykonywać jedna po drugiej, nie rozkładać ich np. na trzy pory dnia. Pomiędzy seriami wskazane jest ok. 40 sekund odpoczynku. Więcej czasu nie potrzeba, ponieważ mięśnie brzucha są jednymi z najwytrzymalszych mięśni.
  • Nie ma znaczenia o jakiej porze dnia ćwiczymy. Pamiętać należy jedynie o tym, aby przynajmniej pół godziny przed ćwiczeniami nie spożywać posiłków.

    A oto moje efekty:
    "przed"


    "po"

    Musicie w tym miejscu o czymś wiedzieć:

    • Z różnych względów, ale faktem jest, że nie udało mi się ukończyć pełnego cyklu 42 dni za pierwszym razem. Zatrzymałem się na 30 dniu. Za to w ramach rewanżu przy drugim podejściu doszedłem do 30 powtórzeń danego ćwiczenia w serii. Pot i łzy leją się strumieniami przy pierwszej próbie, ale PAMIĘTAJ: NIGDY, PRZENIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ, bo zawsze jest za wcześnie, żeby to zrobić. Poza tym to, że ukończyłem "6" jest zasługą zastosowania tego o czym piszemy od 4 lat na tym blogu. Twoje nastawienie jest kluczem do sukcesu!
      SUKCES = SYSTEMATYCZNOŚĆ x SYSTEM.
      System już masz. Reszta należy do Ciebie.
    • Moje wyniki są efektem 3 krotnego ukończenia 6 Weidera, więc nie nastawiaj się, że już po 6 tygodniach będą wyniki, jak z reklamy Dolce & Gabbana :)


    PS. Uważam, że ćwiczenia bez diety i dieta beż ćwiczeń są pozbawione sensu. W takim stopniu jak studnia bez wody, czy komputer bez dostępu do internetu. Dlatego postaram się namówić mojego serdecznego Przyjaciela Jarka, który na co dzień zajmuje się dietetyką o parę rad i wskazówek pod kątem diety dla osób robiących "6".
    Ja osobiście w ramach diety unikałem tłuszczów i słodyczy (w tym słodkich napojów).
    PS2. Aktualnie jestem w trakcie czwartego wykonywania 6 Weidera. Nie przypadkowo wspomniałem w Postscriptum do poprzedniego posta o zasadzie 21 dni. Weider stał się nawykiem.
    PS3. Polecam w tym miejscu program Caynax A6W na smartfona. Znakomicie ułatwia wykonywanie ćwiczeń.
    PS4. Jeśli masz pytania, służę wskazówkami, jako praktyk, a nie teoretyk. Śmiało pisz na 360rtw [małpka] gmail [kropeczka] com
    PS5.
    Można powiedzieć, że "przypadkowo" dowiedziałem się o tym programie od moich Przyjaciół. Dlatego proszę podziel się  tą informacją ze swoimi znajomymi - być może właśnie czegoś takiego szukają lub mogą być zainteresowani.

środa, 2 stycznia 2013

Świat bez narzekania...

 ...czyli siła wdzięczności w służbie Tobie!


Witaj w Nowym Roku!

Pozwól, że złożę Tobie najszczersze życzenia wszystkiego najcudniejszego, nadzwyczajnego, energetycznego, optymistycznego, pasjonującego, najwspanialszego i najszczęśliwszego w 2013 roku!
Po co te wszystkie przymiotniki? Nie ma przypadku! Pamiętasz post zatytułowany Słowa - proste?

Ale wróćmy do tematu.
Niektórzy ludzie na początku każdego roku wyznaczają sobie cele do realizacji na najbliższe 365 dni.

Jeśli jesteś jedną z takich osób, ale jeszcze nie wiesz co byłoby warte Twojego wysiłku, to mam dla Ciebie propozycję.

21 dni  bez narzekania.  

Tylko tyle.

Wchodzisz w to?

Oto szczegóły:



Jak mawia twórca tej metody, Will Bowen:
Ludzie za bardzo koncentrują się na tym czego nie chcą, przez co nie dostają tego, czego chcą. A najprostszą drogą do tego jest narzekanie!

PS. Dlaczego 21 dni? Otóż psycholodzy twierdzą, że codzienne powtarzanie tej samej czynności przez 21 dni wystarczy, aby wytworzyć w sobie nawyk. To jest użyteczna informacja np. dla tych, którzy chcą rzucić palenie (popularne postanowienie noworoczne). Oczywiście nie należy brać tych 21 dni dosłownie, jak jakąś wyrocznie. Ludzie są różni i dlatego jednej osobie wystarczy 14 dni, a inna potrzebuje 30. Dwadzieścia jeden dni jest średnim czasem dla większości, ale nie dla wszystkich.

Zatem choćby się paliło i waliło - nie narzekamy! :D
...tylko przez 21 dni.
"Spodziewaj się cudów".

PS2. Następny post będzie szczególny - przygotowywałem się do niego pół roku.
W materiale zatutułowanym Wyciszenie wspominałem, że czasem przeglądam strony na których ludzie z całego świata dzielą się z innymi własnymi marzeniami. Następny post będzie na temat marzenia nr 1 - chyba najpopularniejszego postanowienia co roku, na początku stycznia.
Zapraszam wkrótce!

sobota, 7 stycznia 2012

Nowy Rok = Nowe Możliwości



Witaj w Nowym Roku!

Pozwól, że przejdę od razu do sedna, ponieważ temat jest rewelacyjny.

Czy masz określone plany na najbliższe 12 miesięcy?

Wierzę, że masz swoje plany/marzenia do których zmierzasz, bo inaczej nie byłoby Ciebie na tym blogu.

Kilka dni temu jadąc samochodem słuchałem audycji radiowej poświęconej postanowieniom noworocznym
Pomijając to, że należałoby planować (postanawiać coś) częściej niż "od wielkiego dzwonu", słuchacze wymieniali swoje cele. Najczęściej przewijała się potrzeba zadbania o zdrowie i sprawność fizyczną (ponad 50%).
Wszystko dobrze, ale dlaczego tak często nam się nie udaje? Co przeszkadza w realizacji postanowień?
Tutaj najczęściej wymieniany jest "brak czasu".

Jeśli u Ciebie jest podobnie koniecznie obejrzyj poniższą prezentację i rewelacyjny kurs o tym, jak wycisnąć z doby maksymalnie wiele czasu.
Poznaj kłamstwo, które kradnie Ci nawet 2 godziny dziennie!

czwartek, 29 grudnia 2011

Powolny taniec

Czy obserwowałeś dzieci tańczące wesoło?
Słuchałeś, jak deszcz w ziemię uderza wokoło?
Podążałeś za motyla chaotycznym lotem?
Zerknąłeś w noc tuż przed słońca wschodem?
Lepiej zwolnij.
Nie tańcz tak szybko.
Czasu nie ma wiele,
I wiecznie nie trwa muzyki wesele.

Czy w biegu fruniesz przez każdy dzień?
Czy słyszysz odpowiedź, kiedy pytasz o zdrowie?
Czy kiedy dzień się spełnia i leżysz w pościeli
Następne plany galopują w głowy twej kipieli?
Lepiej zwolnij.
Nie tańcz tak szybko.
Czasu nie ma wiele,
I wiecznie nie trwa muzyki wesele.

Mówisz swemu dziecku: "Zrobimy to jutro"?
I w pośpiechu nie dostrzegasz smutku jego?
Straciłeś kiedyś kontakt
Przyjaźni pozwoliłeś umrzeć,
Bo nigdy nie miałeś czasu zadzwonić
By słów kilka zamienić?
Lepiej zwolnij.
Nie tańcz tak szybko.
Czasu nie ma wiele
I nie trwa wiecznie muzyki wesele.

Kiedy pędzisz szybko, by gdzieś dotrzeć
Tracisz połowę radości z bycia tam.
Dzień spędzić na zmartwieniach i pośpiechu
To jak wyrzucić nie otworzony prezent...
Życie to nie wyścig.
Zwolnij jego bieg.
Usłysz muzykę
Zanim pieśń się skończy."


Poniżej znajduje się animowana wersja wiersza Davida Weatherforda

piątek, 31 grudnia 2010

"Bądź sobą", może być najgorszą radą!

Dziś Sylwester - w związku z tym będziemy życzyć sobie "wszystkiego najlepszego" w Nowym Roku.
Dość często "doradzamy" również naszym bliskim, żeby "byli sobą"
Jasne, że nie można być kimś innym!

Problemem tej rady jest to, że jeśli pragniesz sięgnąć po przywództwo, władzę, bogactwo, sławę lub jeszcze coś innego, to powinieneś rozwijać swoje cechy osobowe i wykorzystywać te metody, których skuteczność została udowodniona powodzeniem innych.
Wraz z zastosowanie rad i wskazówek ludzi sukcesu będziesz się zmieniał
- i o to chodzi.
Nikt nigdy nie zaczął działać efektywniej, nie zmieniając się na lepsze!

Metaforą wszelkich zmian są dinozaury. Były one gigantycznymi stworzeniami. W ich czasach wielkość była wystarczająca, by "być sobą". Ale ostatecznie wyginęły, gdyż nie potrafiły się zmienić.

Nie wystarczy "być sobą", ponieważ sukces wymaga zmiany - zmiany osobowości na skuteczniejszą, bardziej dostosowaną do szybko zmieniającej się rzeczywistości.

„Jeżeli na przykład słuchasz swoich rodziców, to skończysz jak oni.
Jeżeli słuchasz kolegów, skończysz jak oni. Jeżeli słuchasz Wiadomości, to po pewnym czasie będziesz równie przepełniony goryczą i smutny jak one.
Jeżeli słuchasz szefa, kierownika, skończysz jak oni.
Dlatego słuchaj ludzi, którzy mogą przekazać Ci informacje potrzebne do osiągnięcia Twojego sukcesu, Twojego szczęścia.
Nie wzoruj się na przegranych, jeśli chcesz wygrać".

wtorek, 11 maja 2010

Zapragnął żółw kąpieli

Zaciekawiła mnie reklama pewnego banku. Przeglądając internet nie mogłem oderwać wzroku od bannera. Reklama przedstawia 3 stronicową książeczkę z krótką historyjką. Oto ona:

Morał jest krótki, ale treściwy. Nie wiem dlaczego, ale przypomniały mi się słowa Roberta Kiyosaki z książki Przepowiednia Bogatego Ojca. Robert pisze:
Jeśli zamierzasz zbudować arkę bogatych, musisz kontrolować jej powstawanie oraz to, co jest na nią ładowane i to, kto nią steruje.

Miliony ludzi liczą dziś na to, że ich plan emerytalny zapewni im środki do życia na emeryturze. Dzięki reformie systemu emerytalnego, obecnie to pracownicy są odpowiedzialni za zaplanowanie swojego finansowego bytu na emeryturze i korzystają z najdłuższej w historii hossy na giełdzie. Gdy plany emerytalne zaczęły być popularne ponad 20 lat temu, bogaty ojciec przepowiedział poważne konsekwencje dla tych, którzy nie będą przygotowani. Stwierdził on: "Reforma systemu emerytalnego zapoczątkowana przez ustawę ERISA ma błędy, z których ludzie nie będą zdawali sobie sprawy w następnych latach".

Dzisiaj nad systemem emerytalnym zebrały się burzowe chmury. Po 20 latach od uchwalenia ustawy, przepowiednia bogatego ojca zaczęła się sprawdzać. 3 kwietnia 2000 r. amerykańska elektroniczna giełda NASDAQ odnotowała największy jak dotąd spadek w ciągu jednej sesji. Robert Kiyosaki ostrzega, że najgorsze jest jeszcze przed nami.

Przepowiednia bogatego ojca dotyczy również wszystkich Polaków. Reforma systemu emerytalnego przeprowadzona w Polsce w drugiej połowie lat 90-tych jest podobna do reformy amerykańskiej z 1974 r. i będzie miała podobne skutki, a największy w historii krach na rynku amerykańskim będzie miał wpływ na całą światową gospodarkę, również na polską.

Bądź przygotowany i zacznij działać

Przepowiednia bogatego ojca nie tylko przekona Cię, że nadchodzi krach na rynku. Pokaże Ci też jak zbudować swoją własną finansową arkę, dzięki której nie tylko przetrwasz burzę, ale jeszcze na niej zarobisz.

Przepowiednię Bogatego Ojca oraz inne publikacje Roberta znajdziesz >>>TUTAJ<<<

środa, 31 grudnia 2008

"Ciebie być może to nie dotyczy...


...Twojego domu, życia i pracy,
lecz ja widzę nazbyt wyraźnie,
co mnie rujnuje, gdzieś w duszy na dnie.
Nie, nikt nie zarzuci mi lenistwa,
ani zaniedbań, ani chciejstwa.
Jak każdy człowiek ciężko pracuję,
tylko ta praca nie owocuje.
Mija dzień cały, już wieczór kroczy.
Nim się spostrzegę, środek nocy.
A wokół tylko, ku mej rozpaczy,
pełno jest nieskończonej pracy.
Gdybym się tylko wziął w garść, nic więcej.
Wiem, jak to ważne, wiem co powiecie.
Sam człowiek jeszcze tu nic nie znaczy.
Ten człowiek musi mieć swój plan pracy.
Być może Ciebie to nie dotyczy,
lecz ja znam swój kłopot doskonale.
Wciąż robię nowe i nowe rzeczy.
Co - tak naprawdę nieważne wcale,
Choć tak istotne się wydają.
Wciąż różne sprawy mi umykają.
Trochę jednego, trochę drugiego.
Nigdy nie skończę raz zaczętego.
Jak każdy człowiek ciężko pracuję,
tylko ta praca nie owocuje.
Wszystkich bym pracą swą zadziwił - to pewne,
gdybym się tylko w garść wziął - nic więcej!"

Duglas Malloc