Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 lutego 2015

Chyba, że...


Stęskniliście się? Bo ja bardzo!
Miałem już nie pisać, ale dlaczego nie?
Skoro to lubię i wiem, że są ludzie, którzy to czytają.

Ostatnio jak bumerang wraca temat pasji.
Miałaś / Miałeś może kiedyś taki etap w życiu, gdy jakieś zajęcie pochłaniało Cię bez reszty?
Założę się, że był taki czas, ale większość z nas pozwoliła mu przeminąć.
A co, jeśli wrócilibyśmy do korzeni?




PS. Posta dedykuję Grześkowi ze Skierniewic, który jest dla mnie wzorem Pasjonata w czystej postaci!

poniedziałek, 4 listopada 2013

Wszystko zaczyna się od marzeń...


... i zazwyczaj na nich się kończy, jeśli siedzisz z założonymi rękami
i czekasz na cud.


To wszystko wydaje się takie oczywiste, ale ilu z nas tak postępuje?
Później taki, czy inny frustrat mówi, że marzenia są dla głupców i na nich wszystko się kończy.
Głupcem jest ten, kto robi to, o czym mówi Einstein w punkcie 3.

Ideą tego bloga nie jest rozwiązanie wszystkich problemów tego świata.
Ideą tego miejsca jest zmotywowanie do działania każdego, kto tego potrzebuje i przede wszystkim chce.

Zmierzam do tego, że:
  1. Jeśli chcesz coś osiągnąć to musisz mieć cel/marzenie (jakkolwiek tego nie nazwać).
  2. Zabierz się do jego realizacji.
I zazwyczaj na tym się kończy. Większość stawia pierwszy krok, pojawiają się przeszkody i rezygnują. 
Po jakimś czasie zapominają o marzeniu godząc się na to, aby to okoliczności kierowały ich losem, zamiast oni sami.


Jakie są pozostałem 2 składniki ("specjaliści" od marketingu napisaliby - sekretne 2 składniki) sukcesu?

     3.  Bądź elastyczna / elastyczny w działaniach!
          Czy wiesz jaka jest definicja błędu wg Einsteina?
„Robienie tej samej rzeczy tak samo po raz kolejny, spodziewając się innego wyniku”.
     4.  Wiąże się z poprzednim, Żeby coś osiągnąć musisz być wytrwała / wytrwały w swoich działaniach.

Czy pamiętasz równanie sukcesu z posta pt.  Aerobiczna Szóstka Weidera (A6W)?

SUKCES = SYSTEMATYCZNOŚĆ x SYSTEM

Dlatego używając metafory podróży:


1. Musisz mieć cel podróży.

2. Wybierz się podróż o której marzysz.

3. Do miejsca przeznaczenia prowadzi kilka dróg, dlatego jeśli jedna z nich jest "zamknięta", skorzystaj z innej.

4. Nigdy, przenigdy się nie poddawaj! Trochę głupio zrezygnować w połowie drogi (a nawet później), prawda?

Jeśli nie wyświetlają się napisy po polsku, możesz je wybrać z menu do tego filmu.

DODATEK 
"Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie."
Mohandas Karamchand Gandhi

środa, 20 lutego 2013

Chcieć więcej


Miała być druga część Przywrócić wiarę w człowieka, i będzie!
Ale w między czasie trafiłem na 2 filmy, które zainspirowały mnie do niezwłocznego napisania kilku słów.

Ale zaczniemy od książki Tonego Robbinsa - Olbrzymie kroki.
Pamiętasz zapewne jego bestseller Obudź w sobie olbrzyma.
Olbrzymie kroki, to właściwie Obudź w sobie olbrzyma rozbita na 365 łatwych do przyswojenia lekcji samodoskonalenia.
Czasem najprostsze rozwiązania powodują największe rezultaty., a małe zmiany tworzą wielką różnicę.
Dlatego jeśli chcesz zmiany - ta książka jest dla Ciebie!

W jednej z lekcji Tonny pisze tak:
Często, podziwiając wielkość innych ludzi, zakładamy, że mają oni więcej szczęścia niż my albo posiadają specjalne talenty, których nam brakuje. Tymczasem prawda jest zupełnie inna. Wykorzystali oni głębię ludzkich możliwości po prostu dlatego, że powstrzymanie się przed pełnią życia, czynem i dawaniem czegoś z siebie byłoby dla nich największym cierpieniem.
 W innej części czytamy, że:
Ludzki duch jest prawdziwie niepokonany.
Wola zwycięstwa, chęć odniesienia sukcesu,
przejęcia kontroli nad własnym życiem i kształtowania go może być wykorzystana tylko, jeśli zdecydujesz, czego chcesz, i uwierzysz, że żadne przeciwności, żadne problemy i żadne przeszkody nie będą w stanie powstrzymać cię na drodze do celu. Przeszkody to tylko wezwanie do umocnienia się w postanowieniu osiągnięcia raz wyznaczonych, wielkich celów.


I tak oto dochodzimy do pierwszego ze wspomnianych filmów, a jest nim Atlas chmur (Cloud Atlas, 2012).
O ile wiem, powinien być jeszcze w polskich kinach - 3 godziny, ale wgniatają w fotel fabułą i głębokim przesłaniem, które idealnie wpisuje się w tematykę tego bloga i dzisiejszego tematu - umiłowania wolności i pragnienia czegoś więcej, niż przeciętność.
Według mojej subiektywnej oceny - najlepszy film, jaki do tej pory w życiu widziałem.

Drugim filmem jest Ill Manors (iLL Manors,2012) - ostrzegam MOCNY, w każdym tego słowa znaczeniu. Jego przesłanie zawiera się w jednym zdaniu: Nie schrzańmy dzieciom najpiękniejszego okresu w ich życiu. Albo inaczej - zadbajmy maksymalnie o to, aby dzieciństwo było najcudowniejszym okresem dla każdego malucha.
Nie napiszę nic więcej. Zobacz sama / sam!

WAŻNE!
Oba filmy niosą głębokie przesłanie, dlatego nie nadają się na niedzielne popołudnie z rodzinką.
Polecam późną noc, kiedy nikt nie będzie Ci przeszkadzał i kiedy będziesz mogła/mógł skupić się maksymalnie na treści.

Oto ILL Manors




PS. Dawno temu, w jednym z pierwszych postów (Alchemia Dzikiego Serca) pisałem, że staram się żyć w oparciu o 4 zasady:

  1. ŻYĆ,
  2. KOCHAĆ,
  3. UCZYĆ SIĘ,
  4. POZOSTAWIĆ PO SOBIE COŚ CENNEGO.

 Ten blog jest moją małą cegiełką, małym wkładem w to, aby uczynić ten świat lepszym. Albo inaczej - pokazać to piękno, które przecież istnieje, ale nie zawsze je dostrzegamy.
Dlatego zawsze cieszę się, gdy widzę, że ktoś wynosi z tego miejsca (bloga) coś dla siebie.
Z całego serca dziękuję Andrzejowi, który uczy się Systemu Klucza Uniwersalnego. Agnieszce i Tomkowi, którzy podjęli wyzwanie pana Joe Weidera. I wszystkim tym, którzy w zaciszu swojego pokoju doskonalą się każdego dnia.
Na koniec chciałem szczególnie pochwalić postawę Agnieszki, Andrzeja i Tomka.
Świadomie lub nie, zrobili coś bardzo ważnego!
Powiedzieli innym o tym, że zaczęli wykonywać ćwiczenia i teraz będzie im trudniej się wycofać.
Nie wiem, czy dobrze mnie rozumiesz.
Poprzez powiedzenie komuś np. że rzucasz palenie, przechodzisz na dietę, cokolwiek - jest Ci trudniej się z tego wycofać, bo przecież On/Ona wie :) Jest to swego rodzaju przyrzeczenie - ZROBIĘ WSZYSTKO CO W MOJEJ MOCY, ABY W TYM WYTRWAĆ - genialne!!!

sobota, 2 lutego 2013

Siła Marzeń


Jeden obraz wart więcej niż tysiąc słów.
Przysłowie chińskie


PS. Pamiętasz wpis zatytułowany Bucket List - niezwykła lista ?
PS 2. Następny wpis będzie ze specjalną dedykacją dla Andrzeja i jemu podobnych, wspaniałych ludzi. Już wkrótce druga cześć posta Przywrócić wiarę w człowieka!

czwartek, 17 stycznia 2013

Aerobiczna Szóstka Weidera (A6W)

A zatem jest - długo wyczekiwany post!

Dlaczego taki temat?
Jeśli przeprowadzisz sondę w której zapytasz ludzi jakie są ich cele / marzenia, to statystycznie co 5 ankietowany odpowie, że chciałby schudnąć.
Takie wnioski nasuwają się po przejrzeniu ponad 250 000 odpowiedzi, więc uważam wyniki za miarodajne.

Niektórzy twierdzą, że życie jest po to, aby realizować cele / spełniać marzenia.
Dlatego wychodząc naprzeciw oczekiwaniom sporej ilości osób, postanowiłem podjąć wyzwanie pod tytułem Aerobiczna Szóstka Weidera.

Oto krótki film w ramach wprowadzenia


Kilka cennych wskazówek:
  • Jeśli ćwiczymy na szorstkim dywanie lub twardych panelach podłogowych warto położyć sobie jakiś koc, karimatę lub choćby prześcieradło. Zapobiegnie to obtarciom skóry i bólom kręgosłupa. Oczywiście podłoże nie może być też zbyt miękkie.
  • Plan został przewidziany na 42 dni, lecz pamiętajcie o zdrowym rozsądku. Został on napisany
    tylko po to, aby nadać ogólną orientację programu. Możemy ćwiczyć 6 dni w tygodniu, wtedy
    program przedłuży się do 7 tygodni ale efekty będą takie same lub chociaż bardzo zbliżone. Tak samo jeśli ćwiczenia wykonujemy wg planu i nie czujemy się na siłach w jakiś dzień, nie wahajmy zrobić sobie dnia (nie dłużej) przerwy. Każdy mięśnień wymaga regeneracji. Nie inaczej jest z mięśniami brzucha.
  • Serie należy wykonywać jedna po drugiej, nie rozkładać ich np. na trzy pory dnia. Pomiędzy seriami wskazane jest ok. 40 sekund odpoczynku. Więcej czasu nie potrzeba, ponieważ mięśnie brzucha są jednymi z najwytrzymalszych mięśni.
  • Nie ma znaczenia o jakiej porze dnia ćwiczymy. Pamiętać należy jedynie o tym, aby przynajmniej pół godziny przed ćwiczeniami nie spożywać posiłków.

    A oto moje efekty:
    "przed"


    "po"

    Musicie w tym miejscu o czymś wiedzieć:

    • Z różnych względów, ale faktem jest, że nie udało mi się ukończyć pełnego cyklu 42 dni za pierwszym razem. Zatrzymałem się na 30 dniu. Za to w ramach rewanżu przy drugim podejściu doszedłem do 30 powtórzeń danego ćwiczenia w serii. Pot i łzy leją się strumieniami przy pierwszej próbie, ale PAMIĘTAJ: NIGDY, PRZENIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ, bo zawsze jest za wcześnie, żeby to zrobić. Poza tym to, że ukończyłem "6" jest zasługą zastosowania tego o czym piszemy od 4 lat na tym blogu. Twoje nastawienie jest kluczem do sukcesu!
      SUKCES = SYSTEMATYCZNOŚĆ x SYSTEM.
      System już masz. Reszta należy do Ciebie.
    • Moje wyniki są efektem 3 krotnego ukończenia 6 Weidera, więc nie nastawiaj się, że już po 6 tygodniach będą wyniki, jak z reklamy Dolce & Gabbana :)


    PS. Uważam, że ćwiczenia bez diety i dieta beż ćwiczeń są pozbawione sensu. W takim stopniu jak studnia bez wody, czy komputer bez dostępu do internetu. Dlatego postaram się namówić mojego serdecznego Przyjaciela Jarka, który na co dzień zajmuje się dietetyką o parę rad i wskazówek pod kątem diety dla osób robiących "6".
    Ja osobiście w ramach diety unikałem tłuszczów i słodyczy (w tym słodkich napojów).
    PS2. Aktualnie jestem w trakcie czwartego wykonywania 6 Weidera. Nie przypadkowo wspomniałem w Postscriptum do poprzedniego posta o zasadzie 21 dni. Weider stał się nawykiem.
    PS3. Polecam w tym miejscu program Caynax A6W na smartfona. Znakomicie ułatwia wykonywanie ćwiczeń.
    PS4. Jeśli masz pytania, służę wskazówkami, jako praktyk, a nie teoretyk. Śmiało pisz na 360rtw [małpka] gmail [kropeczka] com
    PS5.
    Można powiedzieć, że "przypadkowo" dowiedziałem się o tym programie od moich Przyjaciół. Dlatego proszę podziel się  tą informacją ze swoimi znajomymi - być może właśnie czegoś takiego szukają lub mogą być zainteresowani.

środa, 5 grudnia 2012

Marzycielska Poczta

Jutro dzień Świętego Mikołaja, a zatem  wszystkie dzieci otrzymają od Świętego prezenty.
Ale nie wszystkie dzieci mają powody do uśmiechu.
Mam na myśli chore dzieci, które być może nie wyzdrowieją nigdy, a mimo to potrafią cieszyć się życiem lepiej, niż niejeden dorosły.

Dla tych dzieci powstał projekt pt. Marzycielska Poczta



Ponieważ nie każde dziecko, będzie mogło spędzić święta z najbliższymi w domu,
szczególnie teraz, przed świętami Bożego Narodzenia, kartki i listy do dzieci są tak szczególnie ważne!

Przyłącz się proszę do Akcji i wyślij choćby najprostszą kartkę świąteczną lub widokówkę z miejsca w którym mieszkasz. Spraw, by na twarzy dziecka znowu zagościł uśmiech :D
Tutaj znajdziesz profile chorych dzieci: http://marzycielskapoczta.pl/category/chore-dzieci/

PS. Nie zapominajmy przy tym o własnych dzieciach i dzieciach naszych bliskich.
Czasem nie potrzeba wysyłać listu/kartki przez pół świata, aby pomóc potrzebującym dzieciom.
PS2. Czy pamiętasz post zatytułowany Podaj Dalej ? Marzycielska Poczta to właśnie jeden ze sposobów, aby tak zwyczajnie zrobić coś dla drugiego, nieznajomego człowieka.

niedziela, 18 listopada 2012

sobota, 29 września 2012

wtorek, 18 września 2012

Pytania i odpowiedzi

Bezmyślnym życiem żyć człowiekowi nie warto.
Sokrates

Poniżej znajdziesz kilka pytań, które mają za zadanie pobudzić Cię do twórczego myślenia i mądrego życia.

Pamiętaj, że na te pytania nie ma dobrych i złych odpowiedzi.
Ponieważ czasami zadawanie właściwych pytań jest odpowiedzią samą w sobie.
  1. Co jest gorsze: porażka, czy brak próby?
  2. Jeśli życie jest tak krótkie, to dlaczego mamy robić tak wiele rzeczy, których nie lubimy i jak wiele rzeczy nie robimy?
  3. Jeżeli średnia długość życia człowieka wynosiłaby 40 lat, to co zmieniłabyś w swoim życiu?
  4. W jakim stopniu (w skali od 1-10) kontrolujesz przebieg swojego życia?
  5. Jeśli mogłabyś dać dziecku tylko jedną radę, to co by to było?
  6. Czy złamałbyś prawo, aby uratować ukochaną osobę?
  7. Jakie jest Twoje największe marzenie i co Cię powstrzymuje przed jego realizacją?
  8. Jeśli miałbyś się przenieść do innego miasta lub kraju, to gdzie by to było i dlaczego?
  9. Czy jesteś dla innych człowiekiem, którego sam chciałbyś spotkać na swojej drodze?
  10. Za co jesteś najbardziej wdzięczna?
  11. Czy spełniło się to, czego się obawiałaś?
  12. Czy możliwe jest, by wiedzieć, bez wątpliwości, co jest dobre a co złe?
  13. Jeśli wygrałabyś dzisiaj 5 milionów złotych, to czy rzuciłabyś pracę?
  14. Gdyby wszyscy których znasz, jutro umarli, to kogo odwiedziłbyś dzisiaj?
  15. Kiedy ostatni raz słyszałeś własny oddech?
  16. Jeśli uczymy się na własnych błędach, to dlaczego zawsze tak się boimy pomylić?
  17. Czy masz wrażenie, że każdy kolejny dzień jest podobny do poprzedniego?
  18. Czy za 5 lat będziesz pamiętała to co robiłaś wczoraj, dzisiaj lub jutro?
  19. Co byś zrobiła inaczej, gdybyś wiedziała, że nikt nie będzie Cię osądzać?
  20. Jeśli nie teraz, to kiedy?

Dodatek: Coś dla miłośników mocnych wrażeń

czwartek, 13 września 2012

Kto chce odnieść sukces?

...A kto jest gotowy zmienić coś w swoim życiu?

Tym "czymś" jest sposób myślenia i działania.


Otóż to!
Pamiętaj, że aby być tam, gdzie nigdy nie byłeś, musisz iść drogą, którą nigdy nie szedłeś.
Jeśli chcesz osiągnąć to, czego nigdy nie miałeś, musisz robić to, czego nigdy nie robiłeś.

SUKCES BĘDZIESZ BUDOWAŁ NA NIEWYGODZIE!
Tak mawia mój znajomy, który udowadnia to na własnym przykładzie, że wie co mówi.

Jest taki dociekliwy człowiek, których nazywa się Steve Siebold.
Przez blisko 30 lat usiłował ustalić, co odróżnia milionerów od zwykłych ludzi. Jeździł po świecie i zadawał bogaczom niezliczoną ilość pytań. Okazało się, że to, co determinuje nasz stan posiadania, to sposób myślenia. W zasadzie nic odkrywczego - sprawdź. 
Swoje wnioski Siebold zawarł w książce "Jak myślą bogaci", a esencję wyciągnął z niej serwis businessinsider.com.

Oto 21 zasad, które być może zmienią "coś" w Twoim życiu:
  1. Dla przeciętniaków korzeniem wszelkiego zła są PIENIĄDZE. Według bogatych źródłem zła jest UBÓSTWO. "Przeciętna osoba na skutek prania mózgu wierzy, że bogaci ludzie albo mają farta albo są nieuczciwi". 
  2. Dla przeciętniaków egoizm to wada. Dla bogatych – cnota. "Jeśli nie jesteś w stanie zadbać o siebie, nie masz pozycji do zadbania o innych. Nie możesz dać czegoś, czego nie masz". 
  3. Przeciętniacy mają w mentalności czekanie na bogactwo. Bogaci to ludzie "czynu i działania", zamiast czekać wolą działać.
  4. Przeciętniacy wierzą, że do bogactwa prowadzą wyższe studia. Bogaci wiedzą, że do bogactwa doprowadziła ich specjalizacja. 
  5. Przeciętniacy powtarzają, że „kiedyś to było lepiej”. Bogaci patrzą w przyszłość. 
  6. Przeciętniacy patrzą na pieniądze z ekscytacją. Bogaci myślą o nich logicznie, są jedynie narzędziem, a nie celem samym w sobie. 
  7. Przeciętniacy zarabiają wykonując pracę, której nie cierpią. Bogaci zarabiają na swojej pasji. Co znamienne - Siebold wskazuje, że dla przeciętnych ludzi bogacze mogą jawić się jako pracoholicy. W rzeczywistości jednak robią oni to, co kochają i dlatego poświęcają na to tak dużo czasu. I dlatego odnoszą takie sukcesy.
  8. Przeciętni mają niskie oczekiwania, żeby się nie rozczarować. Bogaci lubią wyzwania i mają duże wymagania. Również albo przed wszystkim wobec siebie. 
  9. Przeciętniak sądzi, że aby być bogatym, trzeba coś zrobić. Bogaci wiedzą, że ważniejsze jest to, kim się jest. "Gdy masy są skupione na zrobieniu czegoś i uzyskaniu z tego natychmiastowego efektu, bogaci uczą się, rozwijają z każdym doświadczeniem, złym lub dobrym. Wiedzą przy tym, że nagrodą za to będzie człowiek sukcesu, który na koniec będzie generował powalające wyniki".
  10. Przeciętni wierzą, że trzeba najpierw mieć pieniądze, by je pomnażać. Bogaci wykorzystują do pomnażania pieniądze innych. 
  11. Zdaniem przeciętniaków rynkiem kieruje logika i strategia. Bogaci wiedzą, że kierują nim emocje i chciwość. "Wiedza o tej stronie ludzkiej natury i jej przełożenia na biznes daje bogatym strategiczną przewagę nad innymi".
  12. Przeciętniacy żyją ponad stan. Bogaci wydają mniej niż zarabiają. Dlatego, dopóki  przeciętny człowiek nie zmieni sposobu myślenia, dopóty nie stanie się bogatym. Niezależnie od tego, ile będzie zarabiał. Sekretem jest zestawienie przychodów i rozchodów. Spójrz np. tutaj
  13. Przeciętniacy uczą swoje dzieci, jak przetrwać. Bogaci uczą je, jak się wzbogacać. 
  14. Przeciętniacy pozwalają, by pieniądze ich stresowały. Bogaci znajdują spokój w swoim dobrobycie. Przeciętni uważają zarabianie pieniędzy za zło konieczne, niezbędne do przedłużenia życia. Bogaci zaś uznają bogactwo za wyzwolenie, dające spokój umysłu.
  15. Przeciętniacy wolą,  rozrywkę niż edukację. Bogaci odwrotnie. I nie kłóci się to z wcześniejszą tezą, według której dla bogaczy studia nie są aż tak ważne. Nie chodzi bowiem o edukację formalną, a "docenienie potęgi uczenia się długo po skończeniu studiów" – twierdzi Siebold. Według niego, pierwsze, co rzuca się w oczy w domu bogacza, to książki pokazujące jak odnieść sukces. "Klasa średnia czyta zaś powieści, tabloidy i magazyny rozrywkowe".
  16. Przeciętniacy uważają bogatych ludzi za snobów. Bogaci chcą po prostu otaczać się ludźmi takimi, jak oni."Kto z kim przestaje..."
  17. Dla przeciętniaków najważniejsze jest oszczędzanie. Dla bogatych – zarabianie. 
  18. Przeciętniacy obchodzą się z pieniędzmi ostrożnie. Bogaci wiedzą, kiedy zaryzykować. 
  19. Przeciętniacy uwielbiają wygodę. Bogaci znajdują wygodę w niepewności.

    Zarobienie wielkich pieniędzy zazwyczaj wiąże się z wielkim ryzykiem – którego klasa średnia nie chce podejmować, bo jej "fizycznym, psychologicznym i emocjonalnym celem jest wygoda". Ludzie sukcesu zaś wiedzą, że dorobienie się bogactwa nie jest łatwe, a wygoda bywa niszcząca – bo prowadzi do lenistwa. Dlatego bogaci szybko uczą się, jak czuć się komfortowo w stanie niepewności.

  20. Przeciętniacy nigdy nie znajdują powiązania między zdrowiem i pieniędzmi. Bogaci wiedzą, że pieniądze mogą uratować im życie. 
  21. Przeciętniacy uważają, że muszą wybierać między szczęśliwą rodziną, a bogactwem. Bogaci wiedzą, że mogą mieć je jednocześnie. 

Na koniec coś dla miłośników fotografii i piękna przyrody

PS. Podziękowania dla Michała za inspirację!

niedziela, 15 lipca 2012

"Plany są dla architektów"

Cześć :)
Kiedy blisko 4 lata temu rozpoczynaliśmy pisanie tego bloga nie sądziłem, że ktoś poza wąskim gronem Przyjaciół będzie miał ochotę to czytać.
Mimo tego, że nie zrobiliśmy nic w kierunku promocji Fascynującej podróży... co miesiąc gościmy tutaj około 1500 czytelników z całego świata. Długo by wymieniać liczną polską Polonię, ale szczególne pozdrowienia kieruję na Alaskę i do Singapuru
SERDECZNE DZIĘKI i POWODZENIA NA TWOJEJ DRODZE!

Dzisiaj już będzie typowo podróżniczo.
Spojrzymy na życie i świat oczami czterech szalenie interesujących osób.
Interesujących do tego stopnia, że gdy ich słuchałem wpadałem nie raz w hipnotyczny trans!

Naszym pierwszym przewodnikiem będzie Władysław Grodecki - ogromnie barwny i doświadczony podróżnik. Posłuchaj...

Więcej na temat Pana Władysława znajdziesz TUTAJ

Następnie popłyniemy w podróż dookoła świata z Nataszą Caban

Z trudem przychodzi mi napisać wprowadzenie dla kolejnego podróżnika, ponieważ jest osobą tak wszechstronną i nieszablonową, że nie wiem od czego zacząć.
Tomasz Michniewicz, bo o nim mowa, to jeden z propagatorów BACKPACKING-u.
Zdaję sobie sprawę, że ten sposób nie jest najlepszy dla każdego, ale jeśli ktoś odważy się i spróbuje, to może nie zechcieć już więcej wycieczek z biura podróży.


A "na deser" temat szczególnie bliski mojemu sercu.

Od czasu powrotu z Meksyku chodzi mi po głowie jedna myśli - "Podróż dookoła świata".
Jestem trochę monotematyczny jak Natasza (patrz powyżej) i szukam najlepszego rozwiązania. Zarówno w kwestii samego przebiegu trasy, długości wyprawy, transportu, itd.
Jeżeli masz podobny sposób myślenia, jak goście dzisiejszego posta i jednocześnie temat podróży dookoła świata nie jest Ci obojętny, to gorąco zachęcam Cię do kontaktu ze mną. Możesz (powinnaś/powinieneś) do mnie napisać na adres:
360rtw [małpka] gmail [kropeczka] com
(piszę tak celowo ze względu na roboty sieciowe rozsyłające spam - zwyczajnie wstaw w miejsca nawiasów standardowe znaki).
Jestem przekonany, że w tak licznym gronie znajdą się miłośnicy "podróży za jeden uśmiech".


PS
W ostatnim czasie zaobserwowałem nasilenie działalności sceptyków.
Cóż - musiałem ich jakoś przyciągnąć, ale nie żałuję. To dobry moment, żeby oddzielić tych którzy chcą coś zrobić od tych którzy chcą jedynie coś powiedzieć (lub napisać).

Rozumiem, że ktoś może mieć wątpliwości. W końcu powiedzieć można wszystko: "że się kogoś lubi, szanuje", "że zrobi się to i tamto", a w rzeczywistości może być różnie! Dlatego bardziej niż na słowa nauczyłem się zwracać uwagę na czyny - polecam. Mniej rozczarowań.
Drugim tematem są oczywiście pieniądze (w sumie jest to temat nr 1)
Zdarza się czasem pomylić priorytety. Nie mam zamiaru tego komentować.

Zatem powtórzę jeszcze raz. Jeśli "na serio" myślisz o wyprawie dookoła świata to napisz do mnie, a jeżeli nie to zapomnijmy o tym co było w tym poście - szkoda czasu i energii. Mimo wszystko powodzenia!

piątek, 13 lipca 2012

Zdezorientowany?

   "Jeśli czujesz się w życiu zdezorientowany, nie jesteś sam. Jest nas niemal siedem miliardów. To oczywiście żaden problem, jeśli uświadomisz sobie, że życie nie jest ani problemem do rozwiązania, ani grą do wygrania.
   Jeśli za bardzo starasz się ułożyć klocki tej nieistniejącej układanki, tracisz całą prawdziwą radość. Ciężar pogoni za sukcesem można zastąpić nieoczekiwaną lekkością, którą poczujesz, uświadomisz sobie, że jedyne reguły i ograniczenia to te, które sami dla siebie ustalamy.
   Dlatego bądź odważny i nie martw się o to, co myślą ludzie. Nie robią tego zbyt często.
   Dwa lata temu za sprawą bliskiego przyjaciela trafiłem na pewien wiersz
- napisany przez psychologa dziecięcego Davida L. Weatherforda. Mój przyjaciel po przeczytaniu go porzucił swój plan życia odkładanego na później. Mam nadzieję, że i ty zrobisz to samo."
Tekst pochodzi z często przywoływanej przeze mnie książki 4-godzinny tydzień pracy i łączy się z postem pod tytułem Powolny taniec.
Ten kto czytał książkę wie, że te kilka zdań powyżej są wprowadzeniem do wspomnianego wiersza zatytułowanego... Powolny taniec

PS. Dlaczego o tym piszę? Otóż w najbliższą sobotę i niedzielę ukażą się ostatnie 2 posty przed "wakacyjną przerwą".
To co teraz czytasz jest wprowadzeniem do tematyki podróżniczej, do której nawiązuje tytuł bloga. Serdecznie zapraszam, ponieważ Goście będą niezwykli, a zaczniemy mocnym akcentem

sobota, 7 lipca 2012

Nick Vujicic i jego Cyrk Motyli


Czy pamiętasz Nicka Vujicica z posta pt. INSPIRACJE?
Jego największym marzeniem było znaleźć wspaniałą dziewczynę, jak widać marzenia się spełniają :D

Poniżej znajduje się 20-minutowy film z udziałem Nicka Vujicica
(lub Wójcika), jak kto woli :)

poniedziałek, 2 lipca 2012

Niemożliwe staje się Możliwe


Jedni chcą coś zrobić, a inni to robią...

To tak w nawiązaniu do poprzedniego posta, czyli Bucket List



Czy pamiętasz historię żaby z posta zatytułowanego:

Każdy jest kowalem własnego losu?

 

niedziela, 24 czerwca 2012

Bucket List - niezwykła lista

...lub ekscytuje ;D

Cześć :)
Długo zastanawiałem się jak powinien wyglądać ten post i doszedłem do wniosku, że im będzie krótszy, tym lepiej. Dzięki temu, niczego nie sugerując, każdy wyciągnie z niego to, co dla niego najlepsze.

 Zacznijmy od wprowadzenia w postaci krótkiego wideo:


Gorąco zachęcam Cię do obejrzenia tego filmu, a następnie do stworzenia swojej "kalendarzowej listy".
 Zapisz proszę teraz wszystkie rzeczy, jakie chciałabyś/chciałbyś zrobić zanim "kopniesz w kalendarz" (ang. kick the bucket) - stąd nazwa BUCKET LIST

Zasada jest jedna: ZAPISZ TO NA PAPIERZE!


Zapisz swoje odpowiedzi i pamiętaj, że nawet intensywne myślenie nie przyniesie aż tak wyraźnych skutków, jak przelanie na papier całej zawartości swoich szarych komórek.Tim Ferriss
Jeśli czujesz, że brakuje Ci pomysłów TUTAJ znajdziesz podpowiedzi.
(niestety strona w języku angielskim, ale "zdjęcia zastępują 1000 słów")

czwartek, 17 maja 2012

Pokaż wszystkim jak wielka lub wielki jesteś


Cześć :D
Dzisiaj będzie jedynie wstęp do posta który ukaże się na weekend.
Zapraszam do obejrzenia poniższego wideo.

wtorek, 17 stycznia 2012

"Moim kolejnym celem jest wyprawa w przestrzeń kosmiczną."

Zobacz historię człowieka, który "oszukał śmierć" i chociaż jest nieuleczalnie chory, jego marzenia są większe niż niejednego zdrowego.

"Stephena Hawkinga cechuje niesłabnący entuzjazm, który pozwolił mu osiągnąć tak wiele mimo ogromu cierpienia. Dzięki swej kosmicznej sile woli wciąż wygrywa walkę z dramatyczną diagnozą sprzed półwiecza.
Pielęgniarka podaje mi zwisającą bezwładnie dłoń Stephena Hawkinga, bym mógł się z nim przywitać. Choć twarz profesora wciąż wygląda młodzieńczo, nie sposób nie dostrzec straszliwego dramatu choroby, która od prawie 50 lat niszczy jego organizm. Mimo to nie czuję wcale litości – jedynie podziw.
W 1963 roku ten bystry, ambitny, 21-letni doktorant Cambridge dowiedział się, że cierpi na nieuleczalne schorzenie układu nerwowego (jak okazało się później, na nietypową postać stwardnienia zanikowego bocznego) i ma przed sobą najwyżej dwa lata życia. Neurodegeneracyjna choroba zaatakowała nerwy kontrolujące mięśnie Hawkinga, odciskając piętno na jego ciele, a następnie także na zmysłach, psychice i intelekcie.
8 stycznia Hawking obchodził 70 urodziny. Z tej okazji w Cambridge odbyła się konferencja na jego cześć, na którą zaproszono 27 prelegentów, światowej sławy specjalistów od czarnych dziur, kosmologii i fizyki fundamentalnej.
Gdy ciało odmówiło przed wielu laty Hawkingowi posłuszeństwa, użył on swego umysłu, by wyruszyć w kosmiczną podróż do początków czasu i przestrzeni. Oto historia człowieka, który nie poddał się wyrokowi medycyny i od nowa napisał prawa fizyki.
(...)
Mimo fatalnej medycznej diagnozy Hawking przebył od tamtego czasu lata świetlne, zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Nigdy się nie skarżył ani nie użalał nad sobą: wspomina, że z początku ukojenia szukał w muzyce Wagnera. – Doniesienia prasowe, jakobym zaczął wtedy ostro pić, są przesadzone – mówi.
Hawking odzyskał życiowy optymizm i nadzieję, gdy poznał Jane Wilde, studentkę językoznawstwa, którą poślubił w 1965 roku. Postęp jego choroby spowolnił, a on rzucił się w wir badań, zmieniając się z genialnego, choć leniwego studenta w pracoholika. Pierwszy raz zwrócił uwagę kolegów po fachu pod koniec lat 60., kiedy podjął współpracę z Rogerem Penrose. Naukowcy zauważyli, że prawa fizyki – zwłaszcza teoria względności Einsteina – czasami przestają działać, czego efektem jest zjawisko zwane osobliwością. Wykazali, że jeżeli ogólna teoria względności jest prawidłowa, to tego typu osobliwości musiałyby występować wewnątrz czarnych dziur – oraz najprawdopodobniej w początkowych stadiach wszechświata. Koncepcja ta sugeruje, że osobliwości pojawiają się na początku i końcu przestrzeni oraz czasu, które powstały w trakcie Wielkiego Wybuchu i załamują się wewnątrz czarnych dziur.
(...)
Kariera Hawkinga rozwijała się, ale jego choroba niestety również postępowała. Gdy w 1983 roku wystąpił w programie "Horizon" na BBC, mówił niewyraźnie i trudno było go zrozumieć. Wkrótce musiał poddać się tracheotomii i całkowicie utracił zdolność mowy: był w stanie komunikować się jedynie unosząc brwi i wybierając w ten sposób pokazywane mu na kartkach literki.
(...)
W życiu prywatnym Hawkingowi też nie zawsze wiodło się najlepiej. Wraz z Jane doczekali się trojga dzieci – Lucy, Roberta i Tima – ale rozstali się w 1991 roku. Jedną z kości niezgody były różnice natury religijnej: oczywista implikacja najbardziej śmiałej teorii Hawkinga, kosmologii kwantowej, głosi, że powstanie i ewolucję świata można wyjaśnić całkowicie prawami fizyki, bez odwołania do stwórcy. Choć Hawking nieraz nazywał nadrzędną teorię kosmosu "poznawaniem umysłu Boga", rozumie to sformułowanie metaforycznie. Kiedyś powiedział mi: "Można rzec, że prawa fizyki są dziełem Boga, ale jest to bardziej definicja Boga, niż dowód Jego istnienia". Jane nie potrafiła też do końca poradzić sobie z presją sławy i brzemieniem niepełnosprawności męża, ani samodzielnie podołać jego opiece. Na szczęście byli małżonkowie pogodzili się w 2006 roku, po rozwodzie Hawkinga z drugą żoną Elaine Mason, która wcześniej była jego opiekunką.
Mimo stanu zdrowia – oraz niemałych zasług, które już dawno powinny być uhonorowane Nagrodą Nobla – Hawking nie przestaje prowadzić badań. Jego najnowsza duża praca, napisana wspólnie z Thomasem Hertogiem z Paryża i Jimem Hartle z Kalifornii, podejmuje próbę głębszej interpretacji zjawiska inflacji kosmologicznej, zadziwiającego rozrostu wszechświata w jego wczesnym stadium. Naukowcy sugerują, że wszechświat miał wiele różnych początków i historii – a co więcej, doświadczył ich wszystkich. Owa "odgórna" kosmologia zakłada, że teraźniejszość "wybiera" jedynie te warianty historii, które prowadzą do obecnego stanu.
Tymczasem w naszym obserwowalnym wszechświecie Hawkingowi żyje się coraz trudniej. Do swojego gabinetu przyjeżdża zwykle popołudniami, a w ostatnich miesiącach znacznie częściej odwiedzał szpital Papworth. Niekiedy ma problemy z oddychaniem i potrzebuje respiratora, co jeszcze bardziej utrudnia komunikację z opiekunkami, asystentami i rodziną. Lucy mówi, że trwają prace nad nową technologią, która ma odczytywać fale mózgowe Hawkinga i przekładać je na jego charakterystyczny głos; pomaga w tym francuski neurobiolog i informatyk Philip Low. Koncern Intel, który od lat za darmo dostarcza Hawkingowi urządzenia komputerowe i komunikacyjne, również pracuje nad metodą zautomatyzowanej interpretacji ograniczonej mimiki twarzy profesora.
W czasie kariery Hawkinga kosmologia awansowała z niszowej dziedziny na pozycję jednej z najbardziej fascynujących nauk – w dużej mierze dzięki jego inspiracji i wkładowi. Profesor podkreśla, że "cudownie jest żyć i móc prowadzić badania z fizyki teoretycznej".
Ośrodek Kosmologii Teoretycznej oraz Intel zorganizowały w dniu urodzin Hawkinga sympozjum poświęcone stanowi wszechświata. 20 stycznia otwarta zostanie z kolei wystawa w londyńskim Science Museum. Kuratorzy dołożyli wszelkich starań, by uchwycić ducha wielkiego dzieła wybitnego uczonego. Lucy Hawking przyznaje jednak, że najtrudniej jest ukazać inny kluczowy element biografii jej ojca: niesłabnący entuzjazm, który pozwolił mu osiągnąć tak wiele mimo ogromu cierpienia. Dzięki swej kosmicznej sile woli, Hawking wciąż wygrywa walkę z dramatyczną diagnozą sprzed półwiecza."

Autor: Roger Highfield Źródła: Daily Telegraph, Onet.pl

sobota, 7 stycznia 2012

Nowy Rok = Nowe Możliwości



Witaj w Nowym Roku!

Pozwól, że przejdę od razu do sedna, ponieważ temat jest rewelacyjny.

Czy masz określone plany na najbliższe 12 miesięcy?

Wierzę, że masz swoje plany/marzenia do których zmierzasz, bo inaczej nie byłoby Ciebie na tym blogu.

Kilka dni temu jadąc samochodem słuchałem audycji radiowej poświęconej postanowieniom noworocznym
Pomijając to, że należałoby planować (postanawiać coś) częściej niż "od wielkiego dzwonu", słuchacze wymieniali swoje cele. Najczęściej przewijała się potrzeba zadbania o zdrowie i sprawność fizyczną (ponad 50%).
Wszystko dobrze, ale dlaczego tak często nam się nie udaje? Co przeszkadza w realizacji postanowień?
Tutaj najczęściej wymieniany jest "brak czasu".

Jeśli u Ciebie jest podobnie koniecznie obejrzyj poniższą prezentację i rewelacyjny kurs o tym, jak wycisnąć z doby maksymalnie wiele czasu.
Poznaj kłamstwo, które kradnie Ci nawet 2 godziny dziennie!