piątek, 24 lipca 2009

Niemożliwe? Wszystko jest możliwe!



Witaj!
Dziś mam dla Ciebie potężną dawkę pozytywnej energii na czele z wiarą w siebie i własne umiejętności.

Gładkie przejście z tematu na temat zapewni nam poniższy cytat i wideo:

Człowiek, który mówi: tego się nie da zrobić, nie powinien przeszkadzać Temu, który to robi.

chińskie przysłowie

Pamiętaj, wszystko jest możliwe! – Wczorajsze marzenia to dzisiejsza rzeczywistość.
Stanisław Jerzy Lec

Zawsze słuchaj ekspertów. Powiedzą Ci, co jest niemożliwe i dlaczego. A potem po prostu zrób to.
Robert A. Heinlein

Więc jeśli ktoś mówi Ci, że to co masz zamiar zrobić (lub robisz) jest niemożliwe, to uśmiechnij się i życz takiej osobie "szerokiej drogi".
Moim najlepszym przyjacielem jest ten, który wydobywa ze mnie to, co jest we mnie najlepsze.
Henry Ford

Pływanie pod prąd bardzo wyrabia mięśnie.
Zbigniew Herbert

W tym miejscu polecam Twojej uwadze film pod tytułem: Jeniec: Tak daleko jak nogi poniosą (2001). Film jest osnuty na wątkach powieści Josefa Martina Bauera, opisującej autentyczne losy żołnierza Wehrmachtu, który w 1944 roku dostał się do radzieckiej niewoli, a następnie został zesłany do łagru na Syberii. A oto jedna z wielu recenzji tego filmu:
To jeden z tych filmów które można oglądać ciągle i ciągle z nowymi pokoleniami i nie traci nic na wartości, oglądałem go wiele razy i za każdym razem mnie fascynuje siła którą musiał w sobie znaleźć główny bohater by dotrzeć do celu, gwarantuję że na koniec filmu się wzruszycie :)
ocena: 10/10

Wszystko wydaje się niemożliwe tym, którzy niczego nie próbują.
Roald Amundsen

Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to właśnie robi.
Albert Einstein

Do Alberta Einsteina należą również te oto słowa
Dzisiejszemu światu jest potrzebna nie tyle energia termojądrowa, ile raczej energia zamknięta w ludzkim sercu, którą trzeba wyzwolić.


Dlatego właśnie powstał ten blog. Prowadzę go (i będę go prowadził), aby nieść wiarę, nadzieję i... uśmiech :) w sercach i na twarzach wszystkich tych, którzy błądzą, pytają, poszukują, by prędzej czy wcześniej stanąć na szczycie "swojej góry".

"Bene agendo nunquam defessus." - nigdy nie znużony czynieniem dobra.


P.S. Czy pamiętasz jak w filmiku z posta pt."Symbole Sukcesu", miła, starsza pani mówi coś takiego:

Kiedy poznajesz nowych ludzi, pamiętaj o jednej rzeczy! Nigdy nie wiesz, czy właśnie ta osoba może odegrać bardzo istotną rolę w Twoim życiu.

Oglądałem ostatnio film pt. Spotkanie (The Visitor, 2007), który również gorąco polecam.


Przypadkowe spotkanie jest czymś najmniej przypadkowym w naszym życiu.
Julio Cortázar — Gra w klasy

Spotkania z ludźmi czynią życie warte przeżycia.
Guy de Maupassant


I nigdy, przenigdy, NIE mów nigdy!

wtorek, 14 lipca 2009

"Bo takie jest nasze prawo..."


Długo zastanawiałem się czy temat o odżywianiu pasuje do tematyki tego bloga, aż w końcu trafiłem na stronę o tematyce psychologii stosowanej - i co tam znalazłem?
"Chcesz poprawić swoją, pamięć, refleks, wytrzymałość mięśni, samopoczucie, wygląd etc.?"


Eureka! Jasne, że powinienem tu o tym napisać, ponieważ życie w zdrowiu to nasze prawo. Nie odbierajmy go sobie sami.
Ale po kolei.

Pewnie znasz teorię głoszącą, że jesteśmy tym co jemy - pójdźmy tym tropem.



Blisko półtora roku temu trafiłem na ten oto film, od którego wszystko się zaczęło:



Pomyślałem sobie - "To ma sens!"
Kupiłem coś w rodzaju sokowirówki i od tej pory regularnie piłem soki z owoców i warzyw organicznych (szkoda, że w Polsce żywność organiczna to wciąż zjawisko rzadko spotykane).
Jeśli napiszę, że wstąpiły we mnie nowe moce, to skłamię. Dostałem takiego POWERA, że niemal wyskakiwałem z łóżka każdego poranka ( z wyjątkiem 5.00, która była dla mnie środkiem nocy:). Nie wspominając o zdrowej skórze, błyszczących oczach, mocnych paznokciach, itp, itd. (Capivit A+E to przy tym wielkie g...)

Naprawdę sama zmiana sposobu żywienia może odmienić Twoje życie. Spójrz tutaj:



Więcej informacji na ten temat zawiera poniższe wideo:



A na koniec coś ku przestrodze. Informacja z którą zrobisz co zechcesz, ale nie powiesz, że nie wiedziałaś / nie wiedziałeś.





oraz



Co jest najśmieszniejsze w ludziach: Zawsze myślą na odwrót:
Spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem.

Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie.
Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości.
Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli.
Paulo Coehlo, Być jak płynąca rzeka
Za dwadzieścia lat będziesz bardziej rozczarowany rzeczami, których nie zrobiłeś niż tymi, które zrobiłeś. Zatem, odrzuć cumy. Odpłyń z bezpiecznego portu. Złap wiatr w żagle. Eksploruj. Miej marzenia. Odkrywaj.
Mark Twain


środa, 8 lipca 2009

Gap Year, czyli pomysł na rok swego życia

Poniższy tekst to część artykułu, który w całości znajdziesz na http://portalwiedzy.onet.pl/4868,57556,1564319,1,czasopisma.html

Publikuję go tutaj ponieważ podzielam opinię, że PODRÓŻE KSZTAŁCĄ i poszerzają horyzonty (myślowe). Czasem o wiele lepiej niż niejedna "uczelnia wyższa"!


Życie uczy pływać rzucając na głęboką wodę.
K.A.S.T.A, Ulica

P.S. Dopiski w nawiasach i cytaty to mój krótki komentarz.
.
.
.

Niektórzy wyjeżdżają na rok, inni na dłużej. Wybierają wolontariat w Afryce, praktyki zawodowe w Indiach lub lot dookoła świata. Wracają bogatsi o doświadczenie i przekonani, że potrafią poradzić sobie w każdej sytuacji (bezcenne - uwierz mi na słowo).

Nie każdy ma w sobie tyle odwagi, aby wszystko rzucić, spakować się i wyjechać. Być może towarzyszy Ci jednak poczucie, że nie żyjesz tak, jak chcesz. Z zazdrością patrzysz na tych, którzy zaryzykowali i zrobili coś, co znacznie odbiega od przyjętych standardów. Nie założyli rodziny, nie rozpoczęli studiów, zrezygnowali z pracy. Za to wzięli rok przerwy i w wielu przypadkach odkryli, co naprawdę chcą robić i jak żyć. A to wszystko dzięki Gap year!

Odważny to nie ten, kto się nie boi, lecz ten, kto wie, że są rzeczy ważniejsze niż strach.
Pamiętnik księżniczki 2: Królewskie zaręczyny

Zawsze znajdzie się odpowiednia filozofia do braku odwagi.

Albert Camus

Co to jest Gap year?

Gap year przywędrowało do nas z Europy zachodniej, największą popularnością cieszy się w krajach anglosaskich i często jest uważane za kontynuację idei Grand Tour, opartej na przekonaniu, że podróże kształcą i wnoszą do życia wiele wartości poznawczych. Termin pochodzi z języka angielskiego (gap – przerwa, dziura, year – rok) i oznacza okres pomiędzy etapami życia, niekoniecznie wynoszący rok. Najbardziej popularny jest gap year przed rozpoczęciem studiów, po ich zakończeniu bądź w trakcie. Coraz częściej decydują się na niego osoby przed lub po ślubie, podczas trwania kariery zawodowej bądź okresu szukania pracy, czy też przed założeniem rodziny.

Gap year w Polsce

Według socjologów gap year w Polsce nie jest zjawiskiem tak popularnym jak na Zachodzie z dwóch powodów. Po pierwsze wielu Polaków nie stać na opłacenie kosztów tego typu podróży, a po drugie większość naszego społeczeństwa to tradycjonaliści, którzy nie zrezygnują z dobrze płatnej pracy na rzecz przeżycia przygody np. w Nowej Zelandii. Moda (osobiście nie nazwałbym tego "modą", a raczej "potrzebą serca") na gap year w Polsce może utrzymać się przez jakiś czas za sprawą ludzi młodych, którzy nie są z nikim ani niczym związani i mogą swobodnie oderwać się od codziennego życia. Rozmyciu ulega też sama nazwa zjawiska. Gap year dosłownie oznacza rok przerwy, tymczasem większość osób deklarujących się jako gappersi przyznaje, że w podróży spędziła mniej niż rok, albo kilka lat.

Przed wszystkimi podróżami: w Bieszczady, na Jukatan, do Patagonii, dookoła świata, na biegun północny, południowy, na Księżyc, na Marsa, na Wenus, dokądkolwiek, przed wszystkimi tymi podróżami - jest jedna prawdziwa podróż i absolutna: w głąb siebie.
Edward Stachura, Fabula rasa

czwartek, 2 lipca 2009

Tu jest Twój drogowskaz

Cześć :D
Czy zastanawiałeś się kiedyś dokąd zmierzasz w życiu?
Czy aby droga, którą obrałeś jest tą właściwą?
Zastanawiasz się zapewne skąd pochodzi odpowiedź na te pytania. Otóż... WSZYSTKO JEST W TOBIE!
Nie odkryję żadnej tajemnicy, jak napiszę, że mnie również nachodziły (i nachodzą) takie pytania, jednak teraz już wiem, gdzie szukać odpowiedzi.

Pozwól, że Esther Hicks przybliży nam nieco temat.
(Uwielbiam głos Esther i cieszę się, że udało mi się znaleźć dla Was wersję The Secret z Esther, bo to naprawdę niezwykła osoba - możesz to sprawdzić na http://abraham-hicks.pl/)

Jeśli znasz już THE SECRET to możesz od razu przejść do 5 minuty i 13 sekundy filmu:




Myślę, że nie wymaga to komentarza, ponieważ wszystko już wiesz. Pytanie jest tylko jedno:
"Co TY z tym zrobisz? Inaczej mówiąc, co ta wiedza zmieni w Twoim życiu?" Cytując Biblię:
Wiara bez uczynków jest martwa.
List św. Jakuba 2.14

P.S. Polecam od razu obejrzeć cały The Seckret, a jeśli nie możesz teraz, to chociaż obejrzyj kontynuację powyżej zamieszczonej części 2, czyli część 3.
Puentując wszystko co do tej pory zostało napisane, odpowiedzmy sobie na pytanie postawione przez Bob'a Proctor'a w 4m.21s. części 3

niedziela, 28 czerwca 2009

Ty tu jesteś Kapitanem

Poniżej opiszę obiecany 2 posty temu schemat kotwiczenia emocji. Naprawdę brak mi słów, żeby opisać zalety tej genialnej techniki.
Kotwiczenie stanów emocjonalnych jest podstawową techniką Programowania Neurolingwistycznego, dzięki której możesz na żądanie wywołać dowolny stan emocjonalny (motywację, pasję, radość, miłość, pewność siebie...).

Polega na wytworzeniu skojarzenia bodźca ze stanem emocjonalnym (na zasadzie odruchu warunkowego). Ponowne użycie bodźca (odpalenie kotwicy), powoduje wywołanie zakotwiczonego (skojarzonego) stanu emocjonalnego (np. radości). Technika niezwykle prosta i łatwa do wypróbowania. Sprawdź na sobie jak działa.

Zacznijmy od materiału wideo:


Schemat jest następujący:

  1. Wybór stanu – Pomyśl jaki stan emocjonalny jest dla Ciebie użyteczny, który mógłby przydać się w przyszłości. Może to być np. poczucie pewności siebie, które wykorzystasz podczas wystąpień publicznych. Inne stany emocjonalne to np. radość, pasja, zabawa, miłość, motywacja... jest ich wiele, warto niektóre z nich umieć wywołać w każdej chwili, gdy będziesz potrzebował. W powyższym wideo jest to uczucie szczęścia.

    P.S. Zauważ (choćby na przykładzie wideo), jak trudno przychodzi nam nazwanie emocji - to niezbyt dobrze. Dlatego następny post poświecę ponownie tematowi emocji

  2. Wybór kotwicy
    Wybierz miejsce na ciele które dotkniesz, lub palce które razem złączysz, lub/i dźwięk lub obraz który możesz wywołać (w przykładowym wideo jest to ściśnięcie przedramienia). Ważne, aby było to charakterystyczne, powtarzalne i stosowane tylko do tego celu. Żeby zadziałało, kotwica musi być nietuzinkowa. Bądź oryginalny w tej kwestii!
    Mózg wytworzy neuroasocjację (skojarzenie) pomiędzy wysokim stanem emocjonalnym który za chwilę wywołasz, a czymś charakterystycznym w tej sytuacji (np. złączenie dwóch konkretnych palców u jednej z rąk, lub dotknięcie koniuszka małżowiny usznej - oryginalnie?- jasne, że tak).
    Później, po wykonaniu tego ćwiczenia (jeśli zrobisz go dobrze) każdorazowe powtórzenie tego (czyli tzw. odpalenie kotwicy) wywoła zakotwiczony (zasocjowany) stan emocjonalny (na zasadzie odruchu Pawłowa).

  3. Wywołanie stanu (dla wspomnianej pewności siebie)
    Przypomnij sobie sytuację, w której czułeś się na prawdę pewny siebie. Na pewno miałeś taką sytuację w życiu. Może być z najbliższej przeszłości, a także nawet z dzieciństwa – jeśli potrafisz to sobie dokładnie przypomnieć.
    Stwórz żywy, kolorowy obraz/film tej sytuacji, zobacz w jakim był kontekście, jacy ludzie temu towarzyszyli, usłysz dźwięki, jakie tam słyszałeś, poczuj nawet zapach tej sytuacji – im więcej zmysłów poruszysz, tym lepiej. Wejdź w ten obraz, jeśli do tej pory byłeś tylko obserwatorem.
    W momencie kiedy emocje będą „sięgały zenitu” (przed samym szczytem) - załóż kotwicę (np. ściśnij koniuszek małżowiny usznej).

  4. Złamanie stanu
    Pomyśl o czymś innym, np. policz ile jest w pokoju rzeczy o kolorze czerwonym, lub przypomnij sobie nr telefonu do Przyjaciela.

  5. Powtórka - możesz kilka razy wykonać dwa powyższe punkty

  6. Odpalenie kotwicy
    Ponownie złam stan i po chwili odpal kotwicę – czyli np. ściśnij ucho, które ściskałeś podczas ćwiczenia. Jakie są rezultaty? Jak wielka jest zmiana emocji, wywołana samą kotwicą?
    Dobrze jeśli w tym ćwiczeniu pomaga druga osoba, która sprawdza Twoją fizjologię przed i po odpaleniu kotwicy.
Niech moc będzie z Tobą! :)

piątek, 26 czerwca 2009

INSPIRACJE



Wiem, że w tym poście miał być schemat kotwiczenia emocji, ale Michał zamieścił coś, co powinniście zobaczyć!

Bez zbędnego komentarza - myślę, że każdy z nas sam wyciągnie odpowiednie wnioski - odpowiednie, bo własne.


P.S. Na zakończenie mam 2 luźne pytania:
  1. Czy w Twoim odczuciu lepiej jest codziennie obejrzeć tak inspirujące i wzruszające historie, czy raczej być "dobrze poinformowanym" przez przygnębiające wiadomości z kraju i zagranicy?
  2. Czy tak, jak Nick Vujicic możesz tu i teraz powiedzieć, że JESTEŚ SZCZĘŚLIWA / SZCZĘŚLIWY? - to dopiero jest wyznanie!!!
    Przypomnij sobie post pt. Pomyśl dwa razy, ponieważ...

czwartek, 25 czerwca 2009

Natura Pragnienia

Punktem wyjścia dzisiejszych rozważań jest teza według której WSZYSTKO we wszechświecie JEST ENERGIĄ.

Let's talk about it!

Zacznijmy może od materiału wideo:


Jak mówi Bob Proctor: Wszystko we wszechświecie wibruje.

Co nam daje ta informacja?


Jest wskazówką (przynajmniej ja to tak odbieram), żeby dostosowywać się do częstotliwości wibracji upragnionych rzeczy lub stanów emocjonalnych.

Jak to się robi?


Tu z pomocą przychodzi programowanie neurolingwistyczne. Dopiero dzięki THE SECRET znacznie pełniej zrozumiałem idee tzw. kotwiczenia stanów emocjonalnych znanych właśnie z NLP lub jeszcze wcześniej kojarzone z postacią Iwana Pawłowa.

Kotwice działają w naszym życiu przez cały czas. Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że jakaś konkretna piosenka, której słuchałeś w przeszłości, słuchana teraz wywołała falę wspomnień i uczuć, które wtedy odczuwałeś? Albo zapach perfum który przywołuje Ci na myśl jakąś konkretną sytuację lub osobę? To właśnie są kotwice.

Dlaczego by nie "odpalać" tych kotwic codziennie? I każdego dnia odczuwać np. tzw. motyle w brzuchu ;)

Na dziś może wystarczy. W kolejnym poście przedstawię schemat kotwiczenia emocji i używania ich z korzyścią dla nas.